witam jesli ktos cos moze napisac na temat karabinu Baker 1809 np. jak z tego strzelac i czym , oraz opinje co to za karabin ??? bardzo prosze o wypowiedzi na temat tej broni
O Bakerze jest sporo w internecie, jest tez cos niecos na naszym forum: http://212.122.221.133/vi...50864a3f5496876
Strzela sie z tego jak z kazdej skalkowki - kula we flejtuchu.
Oczywiscie pod warunkiem, ze nie mamy do czynienia z indyjska replika o gladkiej lufie - wtedy mozemy zrobic sobie lub komus kuku.
A gdzie mozna taki karabin nabyć??? i dlaczego indyjska kopia jest taka niedobra?????
Bardzo chetnie kupie taki karabin !!! tylko gdzie go mozna kupic????
Dlaczego niedobra? Bo wykonana z kiepskich materialow. Jest tu gdzies na forum zdjecie lufy takiej repliki, rozprutej wzdluz, tak jakby miala szew. Zreszta moze to i byla zwykla rura ze szwem, diabli ich wiedza. Kiepskie sa tez krzesiwa, pisano tu o tym.
Repliki mozna zamowic tu
http://www.militaryheritage.com/baker.htm
Zdaje sie, ze na Allegro tez ktos cos takiego obecnie sprzedaje. Jednak,moim skromnym zdaniem, nadaje sie to tylko dla grup odtworzeniowych. Strzelanie z tego "na ostro" to szukanie nieszczescia.
Jak wynika z informacji na w/w stronie mozna tez zamowic indyjska replike z amerykanska, gwintowana lufa. Kosztuje to odpowiednio drozej, ale bezpieczenstwo i przyjemnosc strzelania niepomiernie wzrasta . [/list]
Tu jest alternatywa dla indyjskiej produkcji:
http://www.therifleshoppe..._parts_sets.htm
Niestety, jeszcze cło, podatek i montaż.
Tak dla scislosci historyczno bronioznawczej to niebylo karabinu [ tylko sztucer strzelcow ] Bakera M 1809 tylko M 1800 nastepnymi modernizacjami M 1805 i M 1810 oraz M 1823.
Od dawna mysle o takiej jednostce broni.Jak wygonie węża z kieszeni i utłukę gada, to chyba klikne w link "buy now"
Jak ktoś cokolwiek kupi w w Rifle Shopie, to niech się pochwali. Bo nie słyszałem, żeby cokolwiek stamtą udało się sprowadzić.
panowie temat bakera rozwiązany zamiast się męczyc z rifel shopami i wysyłkami z zagranicy czy tez z indyjskimi badziewnymi replikami z gładka lufa !!! poprostu zamówiłem sztuke tej ze broni na zamówienie u nas w kraju u rusznikarza który mi ja wykona za mniejsza cene od sklepowej a dokładnie za 4500zł
jak tylko odbiore sztucer od niego nie omieszkam zamiescic fotek tego własnie modelu !!
Nono...nie mogę się doczekać efektu.
Kiedy przewiduje się ukończenie bakera?
Juz sie szyderczo usmiecham na ta pseudo rusznikarska robote Bakera Rusznikarze w Polsce nieroruzniaja Brown-Bessa od Enfielda a dobrze maja wykonac Bakera
Myślę, że trochę Ruszniku przesadzasz. Są przecież w Polsce rusznikarze, jak choćby K. Rzemek, którzy potrafią zbudować dobrą replikę. Największym problemem będzie pewnie lufa i nie obejdzie się bez ściągnięcia jej z USA.
Jak się ściągnie lufę z USA, to do reszty robót nie trzeba rusznikarza. Wystarczy "złota rączka" w obróbce metalu i drewna.
Mam nadzieję, że rusznikarz podejmie się zrobienia lufy. To byłoby bardzo ciekawe doświadczenie.
Istotą sztucera Bakera jest jego lufa ze skokiem gwintu ok 1:120". Obecnie takich luf nie produkuje się seryjnie. Więc pozostają standardowe lufy ze skokiem 1:66" do kupienia na Tracku. Wtedy jednak buduje się "jakieś coś" jedynie zewnętrznie przypominające sztucer Bakera. Warto mieć tego świadomość. Chociaż wydaje mi się, że gdzieś słyszałem o modelach z szybszym (ale nie wiem jakim) gwintem... O właśnie sobie przypomniałem - Robin Hewitt chyba najdokładniej rozpoznał problem budowy repliki sztucera Bakera.
Z całym szacunkiem dla naszych rusznikarzy jakoś nie mam ochoty być eksperymentalnym królikiem ,za pieniądze którego ktoś będzie przecierał szlak z tabliczką "zrobię kopię Bakera"
Sasie ja jeszcze niewidzialem dobrej repliki wykonanej w calosci przez Polskich rusznikarzy...jesli uwazacie koledzy inaczej oglaszam konkurs na takie repliki np -prosze o zamieszczanie dobrych fotek takowych replik oraz opis techniczny...ocenimy .Mym skromnym zdaniem sciagniecie KITA z USA jest najlepszym rozwiazaniem oczywiscie jesli owego KITA bedzie wykanczal doswiadczony ''rusznikarz''. Co do wariantow sztucera Bakera to prosze zapoznac sie z literatura fachowa ''British Military Flintlock Rifles 1740-1840''. Na na dokladke ''w swym stylu'' dodam ze kilka tygodni temu zostalem szczesliwym posiadaczem orginalu z epoki w dobrym stanie sztucera strzelcow angielskich Brunszwick M 1837
Ruszniku, dasz choć popatrzeć ?
No pewnie...
Jeśli chodzi o OC to nie jestem pewien czy sprzedają same lufy no i profil gwintu jednak zdecydowanie inny...
Ruszniku - Całkowicie polska replika??? Trzeba by najpierw samemu wykonać lufę żeby była polska... Tu odpada zdecydowana większość "rusznikarzy". A ci co zostaną mogą wcale nie chcieć się chwalić . No i nie korzystać z gotowych części do dostania na Tracku... Chyba nikt się nie zgłosi do konkursu... a też chętnie bym popatrzył.
Ho, ho, gratulacje Ruszniku. Taki nabytek to nie w kij dmuchał.
Może Therifleshoppe ma właściwy gwint, trzeba by zapytać
Kupiłem kiedyś ich katalogi
Pytałem wtedy o możliwość kupna gotowego karabinu
Nie robili problemów z wysyłką do Polski tylko cena była wysoka i jakieś 6 miesięcy oczekiwania
Z nimi jest ten problem, że to mały "geszeft" i długo się czeka
Amerykańce mają to samo, można poczytać na ich forach
Po modzie na Sharpsa, Wessona, Kammerladera mamy nowego faworyta
A czy nie lepiej ulec czarowi sztucera kozienickiego, ten sam okres, tan sam zamek, podobny kształt, podobny kąt "drewna", czyli podobne wrażenia ze strzelania a przy tym prostszy gwint i co najważniejsze celniejszy w naszych warunkach
Pan Majewski, z Wrocławia, robił pistolety, niestety wiek i zdrowie, nie pozwalają już na robienie broni, jego wyroby [niekoniecznie repliki] były z najgórniejszej półki, a co do sztucera kozienickiego-znajdżcie mi oryginał w dobrym stanie do kupienia......... pewnie z 10 oryginalnych Bakerów by było mało za taki sztucer.
oczywiscie panowie maja racje tylko po co sciągac lufe z u.s.a jak można lufe wykonac w polsce i z odpowidnim gwintem jak i cała reszte z resztą jak to rusznik napisał wszystko mozna znaleść w fachowych książkach !! co do efektu końcowego jestem spokojny bo widziałem kilka sztuk wykonanych przez tego gościa a także kilka etapów produkcji mojego sztucera , efekt końcowy przewidziany na koniec czerwca wiec jak tylko dostane nie omieszkam zaprezętowac fotek na forum
Poza tym kupujesz nowy fabrycznie sprzęt (nieważne kto jest producentem)
Masz prawo do:
Okresu gwarancyjnego, producent daje gwarancję bezpieczeństwa (odpowiada za bezpieczeństwo podczas eksploatacji), lufa repliki będzie posiadać próby pobiercze (będzie sprawdzona), materiał użyty do produkcji będzie dobrej jakości......ale przede wszystkim masz prawo do jazdy próbnej!
Zanim zapłacisz to sprawdź! tyle kasy można wydać na coś sprawdzonego.
Lufa i inne części do Bakera :
http://www.peterdyson.co....IFLE_Parts.html
Baker świetnie nadaje się do strzelania do Eunuchów
Tarcza z testu z 1806, 200 jardów, 24 strzały, 22 ugodziły Eunacha ( sześć stóp wysokość )
Strzelał z podpórki Ezekiel Baker
http://www.95thrifles.com...les/Page534.htm
Lufa cudna i parametry się zgadzają! Już widzę jak u nas ktoś zrobi coś podobnego
I to wcale ne tak drogo, biorac pod uwage, ze poprawne loze mozna spokojnie zamowic w Polsce za rozsadne pieniadze.
Replike/kopie lufy sztucera kozienickiego nikt nieprodukuje kal. 16,4mm o 7dmiu gwintach o skrecie okolo 1-700mm lewoskrene i bardzo glebokich gwintach okolo 0,50mm , acha lufa zewnetrznie szlifowana w konus ...sztucer kozienicki jako ze byl bezposrednio nasladownictwem sztucerow Pruskich niczym nadzwyczajnym jesli idzie o wyglad i celnosc niewyruznia sie od protoplasty czyli na dystasie okolo100m skupienie w obrebie postaci ludzkiej 100 na 100 strzalow trafnych. Na dystasie okolo 50m tego typu sztucery mialy skupienie ktore mozna bylo przykryc dlonia [okolo 8cm].Wina tego bardzo lichego skupienia byla fufa-zbyt szybki skret gwintu co do kal. oraz zbyt glebokie gwinty powodowaly problemy z szczelnoscia kuli ora zwiekszaly niepotrzebnie tarcie.Zresza o czym tu gadac Polska zakupila ponad 400 sztuk sztucerow pruskich dla wojsk z braku mozliwosci produkcyjnych Kozienic...
Co do celnosci samego sztucera Bakera to historyczne [z epoki] testy podaja ze z amunicji 21 gramowej kuli i 6,4 gram najlepszego angielskiego prochu i latek z lnu uzyskiwano skupienie na okolo 150m w kregu 40cm oraz na dystasie 225m w kregu 88cm. Choc znane sa opisy uzycia ladunkow prochowych okolo 7 gramowych ? Kule na latke mialy kal.596'' a do szybkiego ladowania z patronow bez latek kal.615'' . Ustawowy ladunek proch to 96 grain =6,4 grama=3 1/2 drams.Z epokowych testow strzeleckich oraz opisow jasno wynika ze sztucer Bakera niebyl najcelniejsza bronia ale zawieral pewien kompromis pomiedzy celnoscia-wytrzymaloscia techniczna i latwoscia obslugi.Jak wynika z epokowych testow i opisow uzycia broni w walce strzelcy angielscy odnosili duze sukcesy i jednym z potwierdzen jest to ze potrafili celnie strzelac z Bakerow na dystasie do 400 jardow uzywajac wlasnorecznie fabrykowanej amunicji Napoleonskie kundelki odczuly to na wlasnej skurce
Bo sztucer kozienicki, chociaż z wyglądu to typowy niemiecki Jager, to parametrami lufy bardziej chyba przypomina tzw. sztucer wersalski. I diabli wiedzą czy nie ładowano go tak samo - nadkalibrową kulą, wbijaną w gwinty młotkiem.
Napoleońskie kundelki,w tym i Polacy Kolego Ruszniku,niejednokrotnie spuszczali manto Czerwonym Kurtkom,jak naprzykład pod Fuengirolą w Hiszpani gdzie kilkuset Polaków odparło desant kilkukrotnie liczniejszych Anglików,biorąc do niewoli ich dowódcę Lorda Blayneya.Ale i tak najskuteczniejszą bronią psiarczyków z wysp było złoto którym płacili każdemu kto walczył z Napoleonem.Bez tego złota ani Rosjanie ani Hiszpanie nie mieli szans z Napoleonem.
Sztucery Wersalskie byly w kal.13,5mm w polach a w gwintach 14,6 mm [glebokosc bruzd wahala sie pomiedzy 0,60mm a 0,80] skret gwintu 7mia bruzdowego wynosil 1-670mm wiec prawie jedem pelny obrot na dlugosci lufy [dluga 650mm].Tak dla tych wszystkich co wierza BZDURA wypisywanym w polskich ksiazkach ze jakoby Polacy uzywali Wersalskich sztucerow to powiem ze byla to bron zarezerwowana TYLKO dla gwardzistow i wyprodukowana ja w trzech wersjach w calkowitej ilosci tylko 2093 sztuki pomiedzy 1800 a 1812 -tej broni/sztucera brakowalo na wyposazeniu gwardi a co dopiero mowic tu o uzbrajaniu psiarczykow Napoleona .Faktem jest to ze ow sztucer Wersalski nabijano w sposob archaiczny wbijajac na sile nadkalibrowa kule w gwinty co bylo czasochlone i meczace i stad to twierdzenie ze z sztucera strzela sie raz na 3 minuty.Ladunek to 4,6 grama cp i kula kal 14,40mm.Bron ta byla pieknie wykonana w kazdej wersji lecz nieposiadala nastawnego celownika-szczerbinki a w wersji M 1793 wogole niebylo szczerbinki co DEKLASUJA ja/bron jako sztucer jegerski Reasumujac sztucer Wersalski to pieknie wykonane strzeleckie gowno
Nie wiem czy to już było - 6 stron o Bakerze, zdjęcia piękne ( jak klikniesz powiększają się )
http://www.95thrifles.com...ing-and-firing/
Interesująca jest fotka narzędzi do broni:
http://www.95thrifles.com...les/Page606.htm
Ciekawe są te trzy rzeczy poniżej grajcara. To najniżej to pewnie jakś skrobak do lufy. ale te szpikulce?
No i nie wiem po co te szczypczyki. do obsługi i konserwacji broni są zbędne.
Jeśli wierzyć opisowi to to co Ty nazywasz grajcarem jest sprzętem do wyciągania uwięźniętych w lufie przybitek, przecieraków i flejtuchów. Natomiast owe dwa szpikulce to właśnie grajcary, a to na samym dole to "oczko"do czyszczenia.
Szczypce zawsze są przydatne, bez kombinerek jak bez ręki. Rączki szczypiec słuzyły jako bolec do pokręcania, nie napisali czego , ale choćby tego imadełka do sprężyn. Śrubokręt słuźył też ponoć jako starter{!}, pewnie po wyjęciu "ostrza". Trzy górne kulki to oryginalne "patched balls" z epoki, również skałki to oryginały.
Luźne tłumaczenie :
From left to right:
Od lewej do prawej
an original mainspring clamp for stripping the lock,
klamra do zdejmowania sprężyny głównej
some linen tow for wiping,
włokno lniane do przecierania
a brass oil-can,
mosiężna oliwiarka
an original 18th Century carpenters’ turnscrew with a wooden handle to serve as a ‘ball-starter’
oryginalny osiemnastowieczny śrubokręt ciesielski z drewnianą rączką używany jako starter do kul
small iron tongs of which the handle serves as the ‘tommy-bar’
małe żelazne kleszcze których rączki słuzyły jako lewarek ( ale do czego nie wiem )
a worm or wad-puller
Grajcar do przybitek
the two attachments needed to ‘pull’ a patched ball,
Dwa grajcary do kul
and a ‘wiping-eye’.
To będzie chyba ten pędzelek - podejrzewam, że do panewki
The rifle-size flints are original Napoleonic-period ‘black Brandon floorstone’ (recovered from a period shipwreck) ;
Skałki są oryginalne z okresu napoleońskiego, wydobyte z wraku statku
the three patched balls shown below these are originals recovered in archaeology
Trzy kule we flejtuchach, oryginały ze znalezisk archeologicznych
and the lower ‘patched ball’ is an accurate reproduction for use in recreated firing by the author.
Dolna kula to wspólczesna reprodukcja, którą strzela autor
a ta fajka pomiędzy kleszczami a grajcarem do flejtuchów to do czego ?
a te kleszcze jako lewar to może do wyciora i grajcara, żeby wkręcić w kule - co myślicie ?
Ow lewar zapewne służył do przykręcania skałki. W łbie śruby jest do tego poprzeczny otwór.
Te grajcary do kul nie wyglądają jak grajcary. Przynajmniej ja widzę szoikulce gładkie, tj. bez gwintu do wkręcania w kulę.
Kleszcze przy broni są zbędne. Broń rozbiera się na części przy użyciu tylko wkrętaka i niewolki do ścigania sprężyn.
Zobacz tu :
http://www.trackofthewolf...49&styleID=1232
http://www.trackofthewolf...=49&styleID=165
A jest osobna nazwa do określenia tych dwóch rodzajów grajcarów. Jeden jest do przybitek/pakuł w broni gładkolufowej, drugi do kuli wbitej na flejtuch w broni gwintowanej. Jak powinniśmy mówić w naszym języku?
Grajkul do kuli a grajpak do przybitek ???
Variagu ku scislosci i dokladnosci bronioznawczej Wersalski sztucer M 1793 mial ''stala szczerbine'' a raczej jej brak bo poprostu byl wipilowany wizjer w miejscu laczenia korka z lufa -podobnie jak w muszkietach piechoty [porazka strzelecka ]. Nastepnie model AN 12 mial stala szczerbine osadzona mniejwiecej na wysokosci panewki [tez porazka strzelecka] . Wiec to tyle dla sprostowania.